Use Google Translate, if the article you have chosen has not been translated yet:

07.03.2015

Wieliczka - 3-godzinny spacer po znanej na całym świecie Kopalni Soli [Wieliczka, Poland - 3-hour walk through the world-famous Salt Mine]



Salt Mine "Wieliczka" is located 10 km from the center of Krakow in Poland. It was inscribed on the UNESCO World Heritage List in 1978. Almost everything (even chandeliers and chapels) has been made or carved out of salt there. You can literally lick the walls there! Our photographs (taken in 2012) are poor quality and do not reflect the real beauty of this place. In some photos, you can find descriptions in Polish and English. More informations about "Wieliczka" Salt Mine, you can find on its official website >>here<<.



Kopalnia Soli "Wieliczka" znajduje się ok. 10 km od centrum Krakowa. Jest miejscem, o którym każdy Polak na pewno słyszał, a wielu widziało je na własne oczy. Tym, którzy go jeszcze nie widzieli, chcieliśmy gorąco polecić jego odwiedzenie. Z góry zaznaczamy, iż nasze zdjęcia (zrobione w 2012 roku) są bardzo słabej jakości. Nie mieliśmy jeszcze wówczas dobrego aparatu fotograficznego, a ten, który wzięliśmy ze sobą, robił fotki (zwłaszcza w ciemności) gorsze niż obecnie jest w stanie zrobić przeciętny telefon. Dlatego nie sugerujcie się nimi zbyt mocno - to, co ukazują, nie oddaje nawet w 1/10 rzeczywistego piękna kopalni, a przede wszystkim Kaplicy św. Kingi, która na naszych fotografiach wygląda dość nędznie, a w rzeczywistości swoim wyglądem autentycznie zapiera dech w piersiach.








Co naprawdę warto wiedzieć o tym miejscu:

1. Kopalnia Soli "Wieliczka" została wpisana na pierwszą Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO 8 IX 1978 roku. Jest obiektem naprawdę wyjątkowym. 




2. Prawie wszystko, co można tam zobaczyć, zostało wykute, wyżłobione lub wyrzeźbione w soli (nawet misterne żyrandole). Tak jak zapewniają przewodnicy, można tam lizać ściany, które naprawdę są słone - sprawdziliśmy! ;)

3. Bilety do tanich nie należą, ale warto zobaczyć to miejsce przynajmniej raz w życiu. Aktualny cennik można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej kopalni >>TUTAJ<<Gdy ma się już bilet, trzeba zaczekać, aż zbierze się odpowiedniej wielkości grupa. Dopiero wtedy wchodzi się do środka razem z przewodnikiem. Dzieci do 4 roku życia mają darmowe wejściówki. Wątpimy jednak, czy dadzą radę przejść całą trasę na własnych nogach, w związku z czym chyba lepiej zostawić takie maluchy w domu, jeżeli nie chce się ich potem dźwigać...

4. "Wieliczkę" zwiedza się grupowo, z przewodnikiem. Innej możliwości nie ma. Można (nieco drożej) zakupić bilet umożliwiający zwiedzanie w języku obcym, np. angielskim. Istnieje również specjalna, łagodniejsza  i skrócona trasa dla inwalidów - można nią przejechać na wózku inwalidzkim!


5. W kopalni jest dość zimno. Nawet wtedy, gdy na zewnątrz panuje 30-stopniowy upał. Należy zabrać ze sobą ciepłe okrycie, gdyż temperatura pod ziemią wynosi na ogół pomiędzy  14o a 16o C. 

6. Cały spacer po wnętrzu kopalni jest bardzo długi i dość mocno męczący. Zwiedzanie trwa ok. 3 godziny. Do przemierzenia jest również wiele schodów (podobno 800). Zaraz po rozpoczęciu trasy trzeba pokonać pierwszych 380 stopni w dół, co jest nieco nużące. Należy mieć na sobie bardzo wygodne obuwie. Na górę wraca się małą i dość klaustrofobiczną windą, w którą jednorazowo mieści się tylko kilka osób, w związku z czym znów czeka się w kolejce.

7. Ogląda się w sumie ok. 20 różnych komór, w tym ogromną Kaplicę św. Kingi. Trasy zwiedzania w ciągu lat ulegają niewielkim zmianom, dzięki czemu po dłuższym czasie można zwiedzić to miejsce raz jeszcze i zobaczyć korytarz lub komorę, których nie widziało się wcześniej.

8. Na trasie znajdują się 2 toalety - po 40 i 90 min zwiedzania. Pod koniec trasy znajduje się sklepik, w którym można kupić coś do jedzenia lub picia. Wokół niego ustawiono sporo rzeźb, które tworzą coś w rodzaju małej galerii sztuki. Duży sklep z pamiątkami umiejscowiony jest dopiero przy wyjściu. Pod ziemią nie można palić papierosów.

9. Jest tam przechowalnia bagażu, ale nie ma miejsca, w którym można byłoby pozostawić zwierzątko domowe, a tego ostatniego nie można zabrać ze sobą do środka. Nie brakuje natomiast płatnych parkingów, które można znaleźć wszędzie wokół terenu kopalni.

10. Nie można za darmo filmować ani robić zdjęć. Trzeba wykupić specjalne pozwolenie. Nie jest to drogie. Dostaje się wówczas naklejkę, którą należy umieścić na ubraniu (przykład na zdjęciu poniżej). Tych, którzy myślą, że uda im się coś sfotografować niepostrzeżenie, od razu zapewniamy: na 99% się nie uda! Przewodnicy stale sprawdzają, czy osoby robiące zdjęcia mają odpowiednie upoważnienie. Jeżeli nie - można je dokupić u przewodnika. Lepiej jednak zachować się kulturalnie i zrobić to w kasie. Uniknie się złowrogich, potępieńczych spojrzeń ze strony tych uczciwych osób, które zapłaciły od razu... ;P



Poniżej prezentujemy nasze fotografie zrobione wewnątrz kopalni. Ułożone są w takiej kolejności, w jakiej zostały zrobione, czyli ukazują - mniej więcej - całą trasę wycieczki (od schodów w dół przy wejściu, aż po sklep z pamiątkami przy wyjściu):













Na zdjęciu powyżej: nasz Pan Przewodnik... :)
























































































































































Przed wyjściem turyści zapraszani są do skręcenia w korytarz wiodący do Muzeum Żup Solnych. Można je obejrzeć za darmo, tzn. wliczone jest to w cenę zwiedzania kopalni. Niestety my nie byliśmy w stanie odwiedzić tego miejsca i nie posiadamy fotografii jego wnętrza. Byliśmy już spóźnieni na umówione tego dnia spotkanie, a do tego naprawdę bardzo zmęczeni zwiedzaniem samej kopalni, więc nie mogliśmy pozwolić sobie na dłuższy spacer... Polecamy to jednak gorąco tym wszystkim, którzy będą mieli czas i siły na dalszą wędrówkę.

















Mamy nadzieję, że choć trochę zachęciliśmy Was do niezwykłej, podziemnej wędrówki po Kopalni Soli w Wieliczce. Osobom oszczędnym możemy na koniec łagodnie zasugerować kupowanie solnych pamiątek w małych prywatnych stoiskach-sklepikach (widać je na ostatnim z powyższych zdjęć), znajdujących się przed wejściem na teren kopalni - tam bibeloty są znacznie tańsze. Ceny w podziemnych sklepikach są bowiem straszliwie wywindowane, prawdopodobnie z myślą o zagranicznych turystach.

****

UWAGA: starszych artykułów szukaj w tematyczno-alfabetycznym Spisie Treści u góry strony.

Na ewentualne pytania postaramy się odpowiedzieć jak najszybciej. Wszystkie miłe komentarze są przez nas zawsze mile widziane...  ;)

By być na bieżąco z naszymi nowymi artykułami, polub stronę bloga na Facebooku: >>link<<. Możesz też "śledzić" nas na inne sposoby - wszystkie opcje znajdziesz w prawej kolumnie bloga (obserwacja kontem Google, Bloglovin', subskrypcja mailowa, konto na portalu nk.pl itp.). 


34 komentarze :

  1. Chętnie podzielę się swoją opinią:) Po raz pierwszy w Wieliczce byłam dawno temu w gimnazjum, miło wspominam tę klasową wycieczkę, wiele lat temu było taniej, zresztą obowiązywały bilety ulgowe. Od pewnego czasu chciałam do Wieliczki wrócić, zaprosiła mnie koleżanka mieszkająca w Częstochowie. Jej chłopak - Francuz marzył o Wieliczce (to było marzenie nr 2, pierwsze to było Auschwitz), zobaczył w tv program i błagał Agnieszkę o wyjazd. Kumpela od razu pomyślała o mnie i tak pojechaliśmy razem. Niestety, musieliśmy wziąć angielskiego przewodnika, bo Jeremy nie zna jeszcze zbyt dobrze polskiego. To był błąd, bo chyba każdy byłby lepszy od przewodniczki, którą dostaliśmy. Pani w zasadzie nic nie mówiła, obcokrajowcy dopytywali się nas o co chodzi, dobrze, że miałam informacje spisane z Internetu. Pani przykładowo zatrzymywała się przy pomniku Piłsudskiego i mówiła to jest pomnik Piłsudskiego - marszałka Polski, idziemy dalej. Nosz kurza twarz!! Ale kim był Piłsudski? Nawet w paru słowach, co zrobił dla polski nic! Skąd obcokrajowcy mają wiedzieć? Tak było ciągle, a za bilet zapłaciliśmy po 79 zł masakryczna cena! Jeremy był rozczarowany, nie podobało mu się, niewiele się dowiedział, musiałam w drodze powrotnej dopowiadać. Poza tym ciągle były przystanki - dłuuugie przerwy, co chwile na toalety, sklepiki, pierdoły. Naprawdę lepiej byłoby wejść samemu z własną wiedzą i przejść solo. Za taką cenę to była kpina. Najważniejsza sala była w remoncie, ogólny chaos. Generalnie nikt nie sprawdzał plakietek, kto ma pozwolenie na zdjęcia ,cykali wszyscy. Wydałam dodatkowo 10 zł, podczas gdy kumpela nic nie płaciła, bo szkoda jej była kasy i również cykała zdjęcia swoim aparatem. Plus sklepiki w środku z pamiątkami, to dopiero wyzysk! Jeremy kupił sobie pamiątkę, a w drodze powrotnej spotkaliśmy taką samą 3 razy tańszą, bardzo się zdziwił i zasmucił podejściem do turysty, było nam przed nim bardzo głupio. Spodziewaliśmy się rewelacji a zostaliśmy oszukani na każdym kroku, do Wieliczki już nie wrócę, zraziłam się. Polecam dolnośląskie sztolnie hitlerowskie, zwiedzania co niemiara, płynięcie łódką, wszystko dużo tańsze, a również wspaniałe miejsca, nie zauważyłam takiego wyzysku jak niestety w Wieliczce, podejście obsługi jak do człowieka - nie jak do klienta, na którym można jedynie zarobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to rzeczywiście nieciekawie. Myślałam, że starają się bardziej. Powinni. Może to też zależy od przewodnika - jeden się bardziej stara, a inny mniej...? No ale skoro biorą za to pieniądze (a za angielskiego przewodnika biorą więcej niż za polskiego), to powinni się starać i coś sensownego tym obcokrajowcom powiedzieć, a nie kilka zdań na krzyż... Rozczarowujące.

      Dzięki za info! :)

      Nasz polski przewodnik mówił bardzo dużo, opowiadał legendy, wyjaśniał co do czego służy, zahaczał o historię konkretnych miejsc itp. Szkoda że przewodnicy dla obcokrajowców się tak nie starają...

      U nas się nie dało oszukiwać ze zdjęciami. Grupa była bardzo duża. Ja akurat kupiłam możliwość fotografowania od razu, ale większość osób tego nie zrobiła. Później jedni szpiegowali drugich, kto robi zdjęcia na dziko. Na ogół delikwentowi po chwili było bardzo głupio, bo wszyscy, którzy zapłacili, gapili się na niego jak na debila. A do tego przewodnik przy każdym ciekawszym miejscu przypominał o konieczności dopłacenia za fotografowanie. Wszyscy, którzy tego nie zrobili od razu, dopłacali mu potem za to przed wejściem do Kaplicy św. Kingi. Ci, którzy zapłacili wcześniej, mogli ją dzięki temu dłużej pooglądać, bo nie musieli stać w kolejce do przewodnika w celu dopłaty... ;)

      Ale masz 100% racji co do pamiątek - ceny kosmiczne! Strasznie podobały mi się lampki solne. Były tak drogie w tych sklepikach, że darowałam sobie zakup. A potem, gdy wyszłam na zewnątrz, te same lampki znalazłam u prywatnych sklepikarzy przed wejściem, za co najmniej połowę ceny... :)

      Usuń
  2. nigdy nie byłam ale podobno cudownie jest :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieszkam w Krakowie, do Wieliczki mam "rzut beretem" ale nigdy tam nie byłam. Muszę się wreszcie kiedyś tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie miałam okazji tam być, piękne zdjęcia! :)
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz każda szkoła podstawowa zabiera dzieci do Wieliczki :D. To już tak podstawa, coś jak Oświęcim w gimnazjum. Ja mam bardzo miłe wspomnienia z tej wyprawy, ponieważ oprócz samego zwiedzania była również taka część hm... artystyczna? Osoby, które nas oprowadzały i opowiadały były przebrane za krasnoludki :D. Dodatkowo, były małe konkursy za które można było wygrać naklejki lub małe ozdoby z Wieliczki :D.
    Miło było przypomnieć sobie dzięki waszemu wpisowi, jak tam jest i właśnie te przygody z dzieciństwa :).

    Pozdrawiam,
    dosmileyourself.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też zależy od regionu... W naszym królują wycieczko do Warszawy, rzadko wyjeżdża się w inne regiony Polski, zwłaszcza w szkole podstawowej. Zazdroszczę takich wspomnień z krasnoludkami, super... :D
      Pozdrawiam
      Sol

      Usuń
  6. W Kopalni Soli w Wieliczce byłam jakiś czas temu, ale jestem pewna, że jeszcze kiedyś tutaj wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odwiedziłam Wieliczkę z grupą przyjaciół kilka lat temu. Mieliśmy fantastycznego przewodnika, który wizytę w kopalni uczynił niezapomnianym przeżyciem. Chyba najgorszy był wyjazd na górę taką małą windą przypominającą klatkę na ok 6 osób. Upchnięci jak sardynki w puszcze, na dodatek z osobą dość dużych gabarytów cierpiącą na klaustrofobię :) Jak ktoś jeszcze nie był to polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, mnie również najmniej się podobała ta część z wjazdem windą na górę. Naprawdę potwornie klaustrofobiczne doświadczenie. Powinni - moim zdaniem - już na wejściu ostrzegać ludzi z klaustrofobią, jak wygląda powrót na powierzchnię. Ale pewnie nie chcą nikogo odstraszyć przed zakupieniem biletu... ;) Ja zamknęłam oczy i starałam się nie myśleć o tym, gdzie jestem i co się dzieje. A klaustrofobii nie mam - po prostu to naprawdę nie było przyjemne...

      Usuń
  8. To zdecydowanie jedno z najpiękniejszych miejsc w jakich byłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie byłam w Wieliczce, a z waszych opowieści wygląda bardzo ciekawie :)

    Zapraszam:
    http://viofashiontime.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. łał ile zdjęć ;) myślę że miejsce warte odwiedzin ;) http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam dawnooo temu, ale pamiętam, że zrobiło to miejsce na mnie duże wrażenie! A co do tego, że jest słąwne na cały świat, to prawda - nawet mój znajomy z USA słyszał o "kościele z soli" (kaplica św. Kingi) :)
    Pozdrawiam!
    Anna
    www.ann-in-usa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. A już myślałam, że znalazłaś czas przy maleństwie na zwiedzanie, a tu jednak zdjęcia z 2012 r :) Byłam tam kiedyś i bardzo miło wspominam wycieczkę do Wieliczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas z czasem kiepsko. Dobrze, że w ogóle udaje mi się dalej blog prowadzić. Robię to, gdy mała śpi... ;) Na szczęście mam tonę zdjęć z wyjazdów sprzed ciąży, których wciąż nie wykorzystałam. Ciężko mi było napisać coś dopasowanego do pory roku, bo mam same póżnowiosenno-letnio-jesienne zdjęcia, ale na szczęście przypomniałam sobie o Wieliczce, a ta jest uniwersalna, jeśli chodzi o pory roku... ;P
      Pozdrawiam,
      Sol

      Usuń
  13. So beautiful and amazing place dear!!! Thanks for share!

    XOXO!

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawdopodobnie w tym roku z klasą odwiedzimy to miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kopalnie soli w Wieliczce pamiętam ze szkolnej wycieczki i wspominam tą wyprawę bardzo miło, ale ten wpis sprawił, że nabrałem ochoty na kolejne odwiedziny tego magicznego miejsca. Na pewno w tym roku odwiedzę kopalnię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jest nam bardzo miło, że owocnie dostarczyliśmy komuś podróżniczej inspiracji... :)
      Pozdrawiamy serdecznie! :)

      Usuń
  16. Dwa lata temu byłam ze szkołą w Wieliczce i bardzo mi się tam podobało. Najbardziej pamiętam to, że wtedy z moim pierwszym "chłopakiem" chcieliśmy się tam pobrać. :P Wspaniałe czasy. :)

    Co do bloga, moim zdaniem za dużo macie tu linków/zakładek/reklam. Trochę trudno się odnaleźć.

    Pozdrawiam, Szyszka z bloga http://szyszunia-life.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłam w Wieliczce i bardzo mi sie podobało :)
    Świetny i bardzo ciekawy post a zdj są świetne <3

    OdpowiedzUsuń
  18. aż wstyd się przyznać, ale do Wieliczki jeszcze nie trafiłam, chociaż z Krakowa to przecież tak szalenie blisko jest. ciągle jednak wpadamy na zupełnie inne pomysły, które możemy zrobić za cenę biletu, bo jednak, tak jak napisaliście, do najtańszych nie należy. ale pewnie kiedyś wreszcie się skusimy, bo trochę mnie tam ciągnie. ;)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. byłam tam :)


    Zapraszam do siebie---------> http://oliwkaaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Super wycieczka do kopalni w Wieliczce jest czymś obowiązkowym jeśli mieszka się niedaleko. I nic nie powinno stanowić usprawiedliwienia bo nawet transport jeśli jest marny można wynająć auto i wybrać się na rewelacyjną wycieczkę!

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajne miejsce:)
    http://bartekrochniak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne zdjęcia! Uwielbiam poznawać nowe miejsc i podróże :)
    Na pewno będę tu częściej zaglądać :)

    http://alex-justbreathe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne zdjęcia ;] Byłam w Wieliczce w kopalni - tam jest ślicznie :]

    Zapraszam: http://wikis-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. nie miałam okazji jeszcze odwiedzić tego miejsca :)
    http://luuvmy.blogspot.com/2015/03/wiosenna-stylizacja.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe bo nie każdemu udało się takie zdjecia w Wieliczce zrobić.. do innych równie oryginalnych miejsc na świecie zapraszam tutaj: http://kalendarzprzygod.pl/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale świetny post! Bardzo podoba mi się, że dodali Państwo ciekawostki. Zdjęcia są ładne, bardzo podobały mi się rzeźby. Jest bardzo ciekawie. Niestety nigdy nawet nie myślałam o tym, aby odwiedzić Kopalnię w Wieliczce, ale teraz czuję, że to nie byłaby strata czasu. Jednak 3 godzinna wędrówka musi być faktycznie męcząca... ;)

    Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.

    http://photos-naturae.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak byłam mała to byłam w wieliczce, dzięki waszym zdjęciom przypomniałam sobie jak było fajnie. Chyba muszę to powtórzyć! Super zdjęcia! :)
    http://doominikanin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że wszystko, co napiszesz, może zostać skierowane przeciwko Tobie! :D No dooobra, żartujemy... Z góry dziękujemy za poświęcony czas i dodanie komentarza. Pojawi się on pod postem po zaakceptowaniu przez moderatora. Prosimy: nie SPAM-ować!

[Thank you for your time and adding a comment. It will appear under post after approval by a moderator. PLEASE DO NOT SPAM!]

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Polecamy szybką i wygodną rezerwację wybranych miejsc noclegowych przez Internet w edom.pl: