Use Google Translate, if the article you have chosen has not been translated yet:

14.02.2013

Z okazji walentynek - nasza plenerowa sesja ślubna... :) [On the occasion of Valentine's Day - an outdoor wedding session]



The English translation will appeare here soon.
Please do not copy our work - photos, films and texts. 
We wish you a nice virtual tour on our blog! :)







Długo zastanawialiśmy się nad tym, o czym napisać w blogu z okazji walentynek. Nie zwiedzaliśmy jakichś wyjątkowo romantycznych miejsc, więc nie potrafiliśmy wpaść na nic konkretnego. W końcu nas olśniło: nie mieliśmy dotychczas okazji pochwalić się Wam naszą plenerową sesją ślubną! :) Temat wydaje nam się odpowiedni na walentynki, choć pora roku jest już lekko przeterminowana - fotografie zrobiono nam bowiem 29 września 2012 roku.


Nie planowaliśmy robić sobie zdjęć ślubnych w plenerze, skoro zrobiliśmy sobie sesję podczas podróży poślubnej do Chorwacji. Nasza przyjaciółka przekonała nas jednak do tego, byśmy przyjechali do niej i pozwolili zrobić sobie trochę fotek tego rodzaju. Autorką wszystkich zdjęć jest właścicielka bloga "Aneta fotografuje", który przy okazji polecamy: >>LINK<<. 


Fotografie robiliśmy kolejno: 

1. W Zawieprzycach - wsi położonej na prawym brzegu rzeki Wieprz. Wieś była niegdyś siedzibą magnacką. Jest bardzo pięknie położona. Znajdują się tam m. in. ruiny małego zamku, przez co miejsce to jest bardzo interesujące z punktu widzenia fotografa i podróżnika. Opowiemy Wam o nim nieco więcej innym razem - będzie to kilka nadzwyczaj barwnych historii... :)

2. Pod Uciekajką - tę serię zdjęć pokazaliśmy Wam już kiedyś, więc tylko odsyłamy do konkretnego wpisu tych, którzy ją przegapili: >>LINK<<.

3. Nad jeziorem o nazwie Piaseczno - znajduje się ono (podobnie jak pozostałe z wymienionych miejsc) w województwie lubelskim i jest nadzwyczaj piękne. Woda jest tam niemal krystalicznie czysta, a przynajmniej taka była w czasie, w którym je odwiedziliśmy. 

Polecamy wycieczkę w te rejony, a tymczasem obejrzenie naszych pamiątkowych zdjęć, które stamtąd przywieźliśmy (prezentujemy je w kolejności chronologicznej):

































































































Jeżeli chcecie zrobić sobie podobną sesję zdjęciową, kontaktujcie się z Anetą, która robi również sesje ciążowe i noworodkowe.



Polecamy również zajrzenie do innych naszych postów o tematyce ślubnej. 
Oto linki do wszystkich:


1. Fotorelacja z naszego ślubu i wesela: [post obecnie zablokowany dla osób spoza rodziny i znajomych].
2. Sesja zrobiona podczas podróży poślubnej do Chorwacji: >>LINK<< (czyli wpis bieżący).
3. Uciekająca Panna Młoda w Uciekajce: >>LINK<<.
4. Plenerowa zdjęciowa sesja ślubna w Zawieprzycach i nad jeziorem Piaseczno: >>LINK<<.




****

UWAGA: starszych artykułów szukaj w tematyczno-alfabetycznym Spisie Treści u góry strony.

Na ewentualne pytania postaramy się odpowiedzieć jak najszybciej. Wszystkie miłe komentarze są przez nas zawsze mile widziane...  ;)

By być na bieżąco z naszymi nowymi artykułami, polub stronę bloga na Facebooku: >>link<<. Możesz też "śledzić" nas na inne sposoby - wszystkie opcje znajdziesz w prawej kolumnie bloga (obserwacja kontem Google, Bloglovin', subskrypcja mailowa, konto na portalu nk.pl itp.).






English translation will appear HERE some day...

  

20 komentarzy :

  1. bardzo sympatyczna sesja, niektóre zdjęcia zdecydowanie wybijały się pomysłem (żeby daleko nie szukać, jedno znad jeziora, z kostkami ze scrabbla :) ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak, nam też się ten pomysł z literkami spodobał. Ogółem autorka zdjęć miała świetne pomysły i fajne rekwizyty... :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jak coś, to chyba będę sprzedawać swoją suknię ślubną, ale pewnie dopiero wiosną. Była szyta na miarę, ale to dość standardowy szczupły rozmiar 38 na 170 cm wzrostu. Ogółem polecam tiulowy dół sukni, bo wcale się nie brudzi - moja była śnieżnobiała przez całe wesele i wszystkie sesje zdjęciowe... ;)

      Usuń
  3. Przesympatyczna sesja. Aneta pewnie ma w tym swój udział, bo pomysły fajne, ale największy urok zdjęć bierze się (jak dla mnie) z Waszych rozradowanych, promieniejących szczęściem buziaczków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna sesja! Najbardziej spodobało mi się zdjęcie uciekającej panny młodej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, ze daliście się namówić, bo sesja jest urocza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że zdjęcia się podobają :) Miło mi je oglądać, szczególnie tą porą roku, kiedy brakuje tego cudnego słońca i ciepła. A Wasze uśmiechy są bardzo fotogenicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękne zdjęcia! i jeszcze raz powtórzę, Kochana, cudownie wyglądałaś w tej sukni;) a zdjęcie ze scrabblem genialne i oryginalne! po prostu cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. doskonale razem wyglądacie. pozdrawiam Carlos :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana jestem pod wrażeniem Waszych wspólnych fotek. Są po prosu rewelacyjne. Pozdrawiam Was serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. O są i nawet zdjęcia w wodzie i na ziemi :) Pomysłów co nie miara :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia!!! Nie mogę się napatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale sliczne zdjecia ;)) az milo na Was popatrzec ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne fotki, a najfajniejsze w wodzie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne zdjęcia. Pięknie wyglądacie. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale słodko! I super wyglądaliście :) No i cóż to za nóżka, hehe :)
    Powiedz mi tylko, czy nie obawiałaś się wchodzić do wody w ślubnej sukience?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie obawiałam się wchodzić do wody w ślubnej sukni, ze względu na jej materiał. Polecam suknie ślubne z tiulowym dołem - wcale się nie brudzi! :) Poza tym woda była bardzo czysta. Sukienka nie pobrudziła się przez całe wesele ani w ciągu obu sesji plenerowych - tej w Chorwacji i tej w Polsce. Do tej pory jestem tym zaszokowana, bo byłam przyzwyczajona do tego, że Panny Młode, które widziałam na weselach, miały brudny cały dół sukni już po pierwszych 2 godzinach wesela, a moja zniosła wszystko bez szwanku. Bardziej bałam się zimnej wody, bo faktycznie była dość chłodna (w końcu był już prawie październik). No ale przetrwałam... ;) Dodatkowo tiul bardzo szybko wysechł, wystarczyło porządnie wytrzepać sukienkę z wody po jej zdjęciu. Może gdybym nie planowała prać sukni, to bym do wody nie weszła, ale to raczej normalne, że oddaje się suknię do pralni lub pierze samemu, jeśli to możliwe. Zamierzałam ją uprać po wszystkich sesjach zdjęciowych, więc nie obawiałam się, że się pobrudzi czy coś... ;) No ale myślę, że dużo zależy od materiału, bo pewnie są takie tkaniny, które raczej nie nadają się do moczenia w jeziorze... ;)

      Usuń
  16. Piękna z was para, wspaniała sesja i cudowne zdjęcia, nie mogłam się napatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serdeczne pozdrowienia dla tworcow!!!

    Stop by my page; spis stron

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że wszystko, co napiszesz, może zostać skierowane przeciwko Tobie! :D No dooobra, żartujemy... Z góry dziękujemy za poświęcony czas i dodanie komentarza. Pojawi się on pod postem po zaakceptowaniu przez moderatora. Prosimy: nie SPAM-ować!

[Thank you for your time and adding a comment. It will appear under post after approval by a moderator. PLEASE DO NOT SPAM!]

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Polecamy szybką i wygodną rezerwację wybranych miejsc noclegowych przez Internet w edom.pl: