Use Google Translate, if the article you have chosen has not been translated yet:

04.06.2017

Włóczykijątko testuje: bańki mydlane firmy TUBAN - recenzja produktu [TUBAN soap bubbles - product review]



Please do not copy our work - photos and text. 
We wish you a nice virtual tour on our blog! :)



Płyn do dużych baniek mydlanych TUBAN wraz z dołączonym doń sznurkiem udało nam się wygrać w jednym z konkursów na Facebooku, które firma organizuje cyklicznie. Nie spodziewaliśmy się, że okażą się tak fantastyczne! :) Spodobały nam się tak bardzo, że postanowiliśmy zafundować im w blogu małą recenzję.

Jeżeli nie słyszeliście ani o firmie TUBAN, ani o jej produktach, warto wspomnieć, iż ma ona na swoim koncie dokonania dość znaczące, którymi są dwa Rekordy Guinnessa: w 2012 roku w Multikinie Kraków udało się pobić rekord w ilości osób zamkniętych w jednej bańce mydlanej (192 osoby!), a także w ilości podbić jednej bańki (309 razy!).  


W kupowaniu płynów do tworzenia baniek mydlanych rozmaitych firm mamy już spore doświadczenie, ponieważ nasze Włóczykijątko jest nimi zafascynowane od wczesnego dzieciństwa. Trudno się temu dziwić - czy jest coś bardziej magicznego niż piękne, tęczowe bańki płynące leniwie w powietrzu...? Ostatnio kupowaliśmy je co pewien czas, a niektóre mocno nas rozczarowały - a to patyczek do wydmuchiwania baniek wypadał do wnętrza tubki, a to bańki były słabe i natychmiast pękały, a to znowu trudno było je w ogóle wydmuchać w jakikolwiek sposób. 

Bańki mydlane firmy TUBAN okazały się nie tylko faktycznie bardzo duże, ale również dość trwałe. Jeżeli udało im się umknąć Włóczykijątku, które postawiło sobie za cel przebicie każdej sztuki, to przepięknie unosiły się w górę i latały po całym ogrodzie. A nawet jeśli opadły na ziemię, to przeważnie nie znikały od razu, tylko przynajmniej po kilku sekundach. Okazały się również dość łatwe do "wydmuchania". Nie mieliśmy doświadczenia w tworzeniu tak wielkich baniek, a jednak poszło nam jak z płatka i bawiliśmy się przy tym rewelacyjnie.

Sam producent pisze o swoim produkcie w sposób następujący: Jesteśmy pierwszą i jedyną tego typu firmą w Polsce i Europie produkującą płyn do wielkich baniek mydlanych. Nasz płyn wyróżnia się na tle innych niezwykłą jakością, a przeprowadzone badania świadczą o jego całkowitym bezpieczeństwie. Został wyprodukowany zgodnie z normą PN EN71 (tzn. normą dotyczącą bezpieczeństwa zabawek). Posiada znak CE. Ciągle ulepszanie i innowacja jest naszym głównym priorytetem, przez co możliwość spełniania bańkowych marzeń staje się codziennością. Przykładem może być pobicie Rekordu Guinnessa, ale czy pozwala nam to spocząć na laurach? Oczywiście, że nie! Wprowadzamy dla Was możliwość przeprowadzania próby bicia Rekordu na własnych wydarzeniach.

Zestaw, który otrzymaliśmy, prezentował się w sposób następujący (w jego skład wchodziło opakowanie baniek o pojemności 400 ml oraz specjalny sznurek):




Na opakowaniu produktu znajdowała się ponadto informacja, że najłatwiej jest wyczarować piękne bańki w dni pochmurne. My trafiliśmy na dość mocno słoneczną pogodę, więc nie byliśmy pewni, czy bańki będą odpowiednio widoczne. Na zdjęciach może nie wyszły bardzo wyraźnie, ale w rzeczywistości wyglądały pięknie, mieniąc się wszystkimi kolorami tęczy. Nie mieliśmy też problemu z ich "wydmuchaniem". Cały proces zabawy z bańkami był bardzo przyjemny i sprawił nam dużo frajdy. Nasza córeczka nie ma jeszcze 3 lat (zgodnie z ostrzeżeniem na opakowaniu zabawka jest nieodpowiednia dla dzieci poniżej trzeciego roku życia), więc nie mogła sama "produkować" mydlanych baniek, ale w zupełności wystarczyła jej możliwość biegania za bańkami i próby ich rozbijania. Prawdopodobnie zaopatrzymy się wkrótce również w inne zestawy firmy TUBAN, które widzieliśmy w sprzedaży w miejscowych supermarketach (są zatem dość łatwo dostępne). Szczerze polecamy rodzinną zabawę tego rodzaju, ponieważ jest to naprawdę wyjątkowe przeżycie... :)








Jeżeli jesteście zainteresowani produktami firmy TUBAN, odsyłamy Was na jej oficjalną stronę internetową: http://www.tuban.pl/ oraz na jej fanpage w portalu Facebook: >>LINK<<.


****

UWAGA: starszych artykułów szukaj w tematyczno-alfabetycznym Spisie Treści u góry strony.

Na ewentualne pytania postaramy się odpowiedzieć jak najszybciej. Wszystkie miłe komentarze są przez nas zawsze mile widziane...  ;)


By być na bieżąco z naszymi nowymi artykułami, polub stronę bloga na Facebooku: >>link<<. Możesz też "śledzić" nas na inne sposoby - wszystkie opcje znajdziesz w prawej kolumnie bloga (obserwacja kontem Google, Bloglovin', subskrypcja mailowa, konto na portalu nk.pl itp.).

7 komentarzy :

  1. Zawsze mi się podobały takie duże bańki :) Może chrześnicy kupię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kupić na Dzień Dziecka taki zestaw od Tuban ale ostatecznie wybrałam coś innego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzieliśmy je ostatnio w sklepie, ale cena mnie trochę odstraszyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się, że mnie początkowo też, ale potem jak je wypróbowałam, uznałam, że są jej warte. Ostatnio oszczędzałam na bańkach i kupowałam jak najtańsze, ale większość okazywała się bardzo marnej jakości, a te są super. Bawiliśmy się nimi dość długo, a nie zużyliśmy nawet połowy płynu, więc są też dość wydajne.

      Usuń
  4. Teki bańki kojarzą mi się z Zakopanem a konkretniej Krupówkami, kiedyś tam był taki pan, który zawodowo to robił tworząc różne wzory *.* Jest to świetna zabawa i to nie tylko dla dzieci.

    https://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że wszystko, co napiszesz, może zostać skierowane przeciwko Tobie! :D No dooobra, żartujemy... Z góry dziękujemy za poświęcony czas i dodanie komentarza. Pojawi się on pod postem po zaakceptowaniu przez moderatora. Prosimy: nie SPAM-ować!

[Thank you for your time and adding a comment. It will appear under post after approval by a moderator. PLEASE DO NOT SPAM!]

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Polecamy szybką i wygodną rezerwację wybranych miejsc noclegowych przez Internet w edom.pl: